Strona główna



Relacja z wyjazdu do Mołdawii w ramach programu Erasmus+ for Staff

Relacja z wyjazdu do Mołdawii w ramach programu Erasmus+ for Staff. 2019-06-01 05:02.

Kolejnym, bardzo interesującym wyjazdem w ramach programu Erasmus+ for Staff okazała się Republika Mołdawii, dokąd udaliśmy się w połowie kwietnia. Mołdawia to państwo europejskie, które częściowo leży na terenach historycznej Besarabii oraz na lewym brzegu rzeki Dniestr. Jednak finalnie naszym celem stała się Gagauzja ze stolicą w niespełna dwudziestotysięcznym mieście Komrat. Terytorium Autonomiczne Gagauzji to chyba zupełnie nieznany dla nas obszar w tej części Europy, który znajduje się w południowej części państwa mołdawskiego.

Mieliśmy niepowtarzalną okazję poznać Gagauzów, rdzenną ludność tego regionu (prawosławnych chrześcijan), posługujących się językiem gagauskim (z grupy języków tureckich), a także językiem rosyjskim jako językiem oficjalnym – niezwykle sympatycznych, przyjaznych, bardzo gościnnych i ogromnie dumnych z wywalczonej na początku lat 90-ch XX wieku autonomii.

Po przyjeździe popularną „marszrutką” (czyli busem) ze stolicy Mołdawii Kiszyniowa do Komratu i po krótkim odpoczynku, udaliśmy się na uniwersytet, który jest „oczkiem w głowie” i wielką chlubą całej gagauskiej społeczności. Komracki Państwowy Uniwersytet i Politechnika Opolska od kilku lat współpracują w ramach programu Erasmus+. Spotkaliśmy się z Panią Prorektor ds. naukowych i współpracy zagranicznej prof. Tatianą Iwanowną Rakovczeną, która z dużym zainteresowaniem i przychylnością odniosła się do naszego przyjazdu i możliwości kontynuowania współpracy między naszymi uczelniami. Pani Profesor oprowadziła nas po nowej i starej części uniwersytetu. Dowiedzieliśmy się m.in., iż Komracki Uniwersytet jest młodą uczelnią, powstał 1991 r. w wyniku ogromnego zaangażowania nie tylko miejscowych władz samorządowych ale i całego gagauskiego społeczeństwa. Gagauzi bardzo się starają, aby ich uczelnia stale wspaniale się rozwijała i była dla nich dumą. Na uniwersytecie powstały cztery fakultety: rolniczo-technologiczny, kultury narodowej, ekonomiczny i prawniczy. Podczas bardzo ciekawej rozmowy wyraźnie dało się odczuć, jak bardzo ważny dla Gagauzów jest ich region, ich mała ojczyzna, jak bardzo starają się zachować i rozwijać język gagauski, literaturę gagauską i własne tradycje.

            Rzeczywiste odrodzenie języka gagauskiego nastąpiło po roku 1989. Język gagauski powrócił do szkół i został uznany za język oficjalny (urzędowy) w Mołdawii. Obecnie w języku gagauskim drukowane są książki, wydawane są czasopisma i gazety. Na uniwersytecie na Wydziale Kultury Narodowej powstała filologia gagauska, która stale cieszy się niesłabnącą popularnością, chociaż język gagauski, do łatwych nie należy. A w kwietniu, tuż przed prawosławną paschą odbył się pokaz pierwszego filmu w języku gagauskim i koncert piosenek młodych gagauskich wykonawców.

         Już następnego dnia odbyły się pierwsze zajęcia ze studentami Komrackiego Uniwersytetu. Zajęcia ze studentami z Instytutu Filologii Angielskiej były dla mnie bardzo ciekawym i cennym dydaktycznym doświadczeniem. Prowadziłam bowiem zajęcia po angielsku wspomagając się językiem rosyjskim, który obok języków gagauskiego i mołdawskiego jest tam powszechnie używany i ma status języka oficjalnego (urzędowego). Studenci chętnie i spontanicznie wypowiadali się, byli bardzo zainteresowani zapropowanymi tematami zajęć m.in. z zakresu świadomości kulturowej w prowadzeniu biznesu, czy znaczeniem dobrego zarządzania, byli bardzo serdeczni i aktywni. Z dużą ciekawością i zaangażowaniem komraccy studenci uczestniczyli także w prezentacjach o Opolu, województwie opolskim i Politechnice Opolskiej, a także o najciekawszych miejscach, wartych zobaczenia w naszej ojczyźnie. Rozdaliśmy studentom i wykładowcom ulotki, foldery i broszury w językach angielskim, rosyjskim i polskim z ofertą studiowania na Politechnice Opolskiej oraz o atrakcjach Opola i Opolszczyzny. Zarówno studenci jak i wykładowcy byli bardzo zainteresowani przyjazdem do naszego miasta. Zadawano dużo pytań odnośnie wymiany studenckiej, możliwości podjęcia nauki na Politechnice Opolskiej i pobytu w Opolu.

            Po zajęciach ze studentami spotkaliśmy się także z Panem Rektorem Komrackiego Państwowego Uniwersytetu, rodowitym Gagauzem prof. Sergiejem Konstantynowiczem Zaharią, który jest także posłem do miejscowego, gagauskiego parlamentu. W niezwykle przyjaznej i serdecznej rozmowie przedstawił pan rektor historię powstania uniwersytetu: jak bardzo żmudny, pełen determinacji i zaangażowania całego gagauskiego społeczeństwa był to proces. Ale zdecydowanie opłaciło się. Teraz cały region właśnie dzięki m.in. działalności uniwersytetu systematycznie rozwija się i wykorzystuje szansę na międzynarodową współpracę. Dzięki spotkaniom z władzami uczelni, wykładowcami i studentami przekonaliśmy się jak niezwykle ważny jest regionalizm, dbanie o małe ojczyzny, pielęgnowanie własnych tradycji i kultury. Takie zaangażowanie bez wątpienia może stać się trampoliną do większych, globalnych osiągnięć. Niezwykle istotną kwestią jest także znajomość języków obcych, nie tylko tych dominujących w świecie, ale także języków narodowych o mniejszej skali występowania, gdyż każdy język, który znamy otwiera nam kolejne drzwi, sprawia mnóstwo satysfakcji i radości. Właśnie w Gagauzji doskonale sprawdziła się sentencja Nelsona Mandeli “If you talk to a man in a language he understands, that goes to his head. If you talk to him in his language, that goes to his heart.” („Jeśli rozmawiasz z kimś w języku, który ta osoba rozumie, to trafia do jego umysłu. Jeśli rozmawiasz z nim w jego ojczystym języku – trafia to wprost do jego serca.”)

Ku naszemu zaskoczeniu nasz przyjazd został także zauważony przez miejscową, gagauską telewizję. Na uniwersytet przybyły panie dziennikarki, aby przeprowadzić z nami wywiady do wydania głównego lokalnych wiadomości na tematy związane z wymianą studencką i umiędzynarodowieniem uczelni komrackiej.

            Po zajęciach i oficjalnych spotkaniach na uniwersytecie nadszedł czas na spacer i zwiedzanie Komratu. Nieco zdziwić może fakt, że główna ulica miasta, przy której znajdują się najważniejsze budynki administracji miejskiej, muzea, główna biblioteka, obiekty kultury i architektury nadal nosi imię Lenina, co więcej w centralnej części ulicy przy gustownym skwerze nadal wznosi się okazały pomnik wodza rewolucji październikowej.

I tak niemal na każdym kroku przeplata się nostalgia za minionymi czasami ze współczesnością i dążeniem do zmian. Nierzadko odnosi się wrażenie, że czas w Gagauzji stanął w miejscu lub nawet cofnął się o 20, 50 czy nawet 100 lat… Ale to też może być miłe. Nowoczesne sklepy, banki i kantory zgodnie sąsiadują z małymi bazarkami, gdzie można zaopatrzyć się w domowej roboty wyroby: smaczne twarogi, pyszne miody, kwasy chlebowe, wina, placienty – regionalne chlebki, gorące placki z nadzieniem sera, kartofli czy kapusty, a także wyborne, świeże owoce i warzywa. W przytulnych knajpkach (niektóre wystrojem i atmosferą do złudzenia przypominają te z dawnych czasów PRL-u) posilić się można regionalnymi specjałami: mamałygą-kaszka kukurydziana na gorąco, mititei mięso mielone (drobiowe, wieprzowe lub wołowe) uformowane w kuleczki, smażone lub pieczone na grillu. Popularne są również sarmale –gołąbki zawijane w liście winogron lub kapusty. Do tego aromatyczna zielona lub czarna herbata. Wszystko jest świeże, pachnące i niedrogie.        

Po drogach Komratu kursują zarówno wysłużone „marszrutki”, stare łady i zaporożce, czy nawet zaprzęgi konne, jak również modne, nowoczesne auta. Obok okazałych, nowo wybudowanych domostw nadal natrafić można na stare, drewniane, wiejskie domki z kolorowymi okiennicami, często bardzo zadbane ale niestety bez wygód. W mieście warto zwiedzić okazałą prawosławną cerkiew św. Jana Chrzciciela z 1820 r., znajdującą się w centrum miasta oraz gagauskie muzeum sztuki.

Godnym uwagi jest fakt, w jaki sposób Gagauzi czczą i pielęgnują pamięć o poległych żołnierzach i obrońcach z obu wojen światowych i żołnierzach poległych w Afganistanie.          W Komracie, w centrum miasta znajduje się miejsce poświęcone pamięci bohaterskim żołnierzom. Pomnik Żołnierzy Wojny Afgańskiej, Pomniki Poległym Przyjaciołom w Afganistanie, Pomniki Wyzwolicieli stanowią jakby integralną część miasta. Tuż obok plac zabaw, domy mieszkalne, sklepy, czyli toczy się normalne życie... I chyba taki był zamiar inicjatorów tego miejsca pamięci, aby o poległych bohaterach pamięć była codzienna, ale jednocześnie niewymuszona, zwyczajna…

Podobne miejsce pamięci poległym bohaterom zobaczyliśmy w Awdarmie - typowej, gagauskiej wiosce, nie opodal Komratu. Tam również w samym centrum miejscowości znajdują się miejsca pamięci poległym w obu wojnach światowych, zmarłym w czasie najstraszliwszego głodu po II wojnie światowej i żołnierzy, którzy zginęli w wojnie afgańskiej. W Awdarmie cała miejscowa społeczność z oddaniem i wielką atencją opiekuje się tamtejszymi miejscami pamięci, a tradycja przekazywana jest z pokolenia na pokolenie.

Do Awdarmy pojechaliśmy na zaproszenie prof. Ałły Pietrownoj Levitskoj, wykładowczyni na Komrackim Państwowym Uniwersytecie oraz na Uniwersytecie w Kiszyniowie. Profesor Levitskaja zajmuje się m.in. tematyką regionalną oraz projektami unijnymi. W Awdarmie uczestniczyliśmy w konferencji „Osiągnięcia i perspektywy projektu. Rozwój społeczeństwa obywatelskiego Gagauzji”, a także zwiedziliśmy tę niewielką ale bardzo sympatyczną i zadbaną miejscowość. Odwiedziliśmy regionalne muzeum, a także lokalny dom pracy twórczej, który skupia młode talenty (i nie tylko) z najbliższej okolicy. Popołudniami rzemieślnicy-amatorzy zajmują się rękodziełem, a artyści – amatorzy teatrem, tańcem i śpiewem. Ich pasje są doceniane na konkursach i wystawach w całej Mołdawii, skąd przywożą nagrody i wyróżnienia.

Zarówno Mołdawia jak i Ggagauzja to nadal dla Polaków terra incognita. Dlatego tym bardziej warte są uwagi i odwiedzenia.A mottem do odwiedzin tego niezwykłego i nieodkrytego jeszcze kraju niech będzie fragment słynnej piosenki „Smuglijanka Mołdawianka”

Как-то летом на рассвете
Заглянул в соседний сад.
Там смуглянка-молдаванка
Собирала виноград.
Я краснею, я бледнею,
Захотелось вдруг сказать:
Станем над рекою
Зорьки летние встречать!

Раскудрявый клен зeлёный, лист резной,
Я влюбёлнный и смущённый пред тобой
Клён зелнёый, да клнё кудрявый,
Да раскудрявый, резной!

 

Jolanta Jankowska SJO

Roman Śmietański WEiZ

 

1.Zdjęcie : Komrat. Gagauzja

2..,, 3,4,5,6 Komrat -centrum miasta

7.cerkiew św. Jana Chrzciciela z 1820 r., 

8., 9 Państwowy Uniwersytet w Komracie  (stary i nowy budynek)

10, 11,Dom Pracy Twórczej w Awdarmie

12.Święto Języka i Kultury Gagauskiej 

 

Komrat.GagauzjaKomrat -centrum miasta1Komrat -centrum miasta2Komrat -centrum miasta3Komrat -centrum miasta5 1Komrat -centrum miasta5 2zdjęciePaństwowy Uniwersytet w Komracie stary budynekPaństwowy Uniwersytet w Komracie -nowyDom Pracy Twórczej w Awdarmie2 1Dom Pracy Twórczej w Awdarmie2 2Święto Języka i Kultury Gagauskiej

 

sermo-logo-nowe
 

 

 

Logo GTP

  

Prep centre logo RGB